Otwarcie wystawy “Pastelowe kreacje” – malarstwo Zofii Gierych i Jerzego Malinowskiego 🗓

18:00, piątek, 07.02.2020

 Jerzy MalinowskiSerdecznie zapraszamy na otwarcie wystawy malarstwa Zofii Gierych i Jerzego Malinowskiego p.t.: „Pastelowe kreacje”. Obydwoje artyści są związani z pracownią malarską Bielańskiego Ośrodka Kultury. Chociaż ich ulubioną techniką jest suchy pastel, obydwoje reprezentują odmienną ekspresję. Prace Zofii Gierych, malowane śmiałą kreską i plamą barwną, są dynamiczne i nasycone; natomiast dzieła Jerzego Malinowskiego pełne harmonii i spokoju. Zapraszamy do zapoznania się z twórczością obydwojga artystów i podziwiania ulotnej techniki, jaką się posługują.

Wernisaż 7 lutego 2020, godz. 18.00, a wystawa czynna do końca miesiąca.

Zofia Gierych o sobie: „Od 12 roku życia, przez dwa lata chodziłam na plastykę do p. Barbary Szubińskiej do jej pracowni przy ul. Mostowej i wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z farbami olejnymi. Ukończyłam Państwowe Licem Techniki Teatralnej przy ul. Miodowej. Moim marzeniem było studiowanie tkactwa na ASP w Łodzi. Pracowałam w wydawnictwach jako grafik i przez całe lata malowałam jedynie od czasu do czasu dla znajomych. Po śmierci męża i przejściu na emeryturę wróciłam do malowania. W 2008 roku zapisałam się do Wolskiego Ośrodka Kultury przy ul. Obozowej do pracowni Wiesławy Łobos oraz do pracowni malarskiej Renaty Szymanowskiej w Bielańskim Ośrodku Kultury. Najlepiej realizuję się w technice suchej pasteli. Biorę udział w wystawach zbiorowych i plenerach. Ostatnio miałam wystawę indywidualną w MDK przy Elektoralnej”.

Jerzy Malinowski o sobie: „Urodziłem się w Jeleniej Górze, ale od dawna mieszkam w Warszawie. Amatorsko zajmuję się malarstwem. Pasjonuje mnie malarstwo dawnych mistrzów. Lubię malować pastelami, są takie delikatne jak podmuch wiatru w górach w letni dzień. Zawsze zachwycałem się górskim krajobrazem, lubię je malować, ponieważ wtedy wydaje mi się, że tam jestem i chociaż to jest tylko papier i moje pastele, słyszę szemrzące potoki i strumyki górskie. Lubię śnieżne zimy i je malować, bo mentalnie znowu tam jestem, ale żeby była też ciepła chatka i móc ukryć się przed surowym podmuchem mroźnego wiatru. Umieć uchwycić zawieję śnieżną, przedstawić ją na obrazie. Uwielbiam przygody narciarskie w górach, zachwycam się tą nadzwyczajną przyrodą, która poza malarstwem mistrzów, stanowi moja główną inspirację”.

 

Wydarzenia