Koncert z cyklu “Scena Młodych” – Nastya Litvinova (01.03.2015)

Dobiega końca niedziela 1 marca 2015 r. i z całą pewnością stwierdzam, że był to dzień pełen wrażeń. Z wielkim zaciekawieniem wybrałam się do Bielańskiego Ośrodka Kultury, gdzie odbywał się koncert młodego dziewczęcia rodem z Ukrainy. Zastanawiałam się, co Nastya, bo tak miała na imię, nam zaprezentuje. Spodziewałam się wysokiego poziomu, gdyż nauczycielem, instruktorem tej młodej damy jest Pan Wojciech Wielechowski, który od wielu lat wychowuje muzycznie i wokalnie młode pokolenia artystów. Młodzież chętnie przychodzi do Pana Wojciecha na zajęcia do Młodzieżowego Domu Kultury „Bielany”, by pod jego czujnym okiem i uchem pobierać szlify w Studio Piosenki. Oczywiście moje oczekiwania się potwierdziły. Nastya Litvinova pokazała na ponad godzinnym koncercie wachlarz swoich umiejętności, choć jestem przekonana, że to nie wszystko… Mnie ujęły najbardziej ballady śpiewane w języku ukraińskim i rosyjskim, które od najmłodszych lat wyśpiewywała babcia młodej artystki. W nich można było dostrzec niesamowitą wrażliwość dziewczyny, jej miłość do śpiewania.  Autentyczna, młoda,

bez żadnej maniery szczerze mówiła i śpiewała o uczuciach. Pod koniec koncertu pokazała jeszcze inne oblicze: dziewczyny z ogromną energią, z zadziorem, z charyzmą.
Już dawno nie byłam na tak dobrym koncercie, który zatrzymałby liczną widownię do samego końca. Był bis, oklaski, zdjęcia i kwiaty. Było wzruszenie i tak naprawdę zostalibyśmy jeszcze dłużej, żeby Nastyja nam tylko śpiewała.
I jeszcze jedno: koncert podobał się nie tylko młodym, starsza widownia (do której też i ja się zaliczam) również była zauroczona młodą wokalistką. Obiecałyśmy sobie, że jeszcze kiedyś powróci do nas, a ja już oczekuję kolejnej osoby, która zechce się zaprezentować na Scenie Młodych w BOK. Beata Grendzińska